• Wpisów: 936
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 7 lat temu, 14:54
  • Licznik odwiedzin: 105 709 / 4553 dni
 
firem
 
ri.pinger.pl/pgr218/1506c979000f6e264a0d44ac/mn.jpg
Przez ostatnie dwa tygodnie rozkład dnia wprowadzał trudną do uniknięcia sytuację słuchania jednym uchem "Rozmów w toku" Ewy Drzyzgi. Tematy: od Sasa do lasa. Pzykład wczorajszy: "Mąż Eweliny bił ją przez 15 lat." Wypowiada się najpierw ofiara, a potem sprawca (z innych malżeństw). Albo: "Czy Paula w końcu pogodzi się z tym, że Mateusz już nie chce z nią być?"
I przy większości tematów zastanawiam się: ile trzeba mieć w sobie hipokryzji, żeby "rozwiązywać" swoje problemy emocjonalne na wizji? Wypowiada się psycholog, ktoś sławny, ktoś z publiczności. Drzyzga robi za ekperta od ludzkich dusz. Smutne są te programy. Zastanawiające jest, ile kasy trzeba było tym ludziom zapłacić, aby zgodzili sie opowiadać o swoich najsilnieszych przeżyciach i najbardziej skrywanych tajemnicach przed kamerami? A potem jeszcze: dlaczego ludzie to oglądają? Shadenfreude?

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Zdarza mi się, że łapię się na nocne powtórki i ostanio rozwalił mnie wątek dotyczący młodych matek: kobieta rodzi córkę w wieku 14 lat i teraz ta córka wieku 14 lat urodziła bliźniaki. Być babcią/dziadkiem przed 30? Patologia.
     
  •  
     
    @Tomek Hardyk na trawie: ale czy takie "pogodzenie się" na wizji może być szczere i trwałe?
     
  •  
     
    @antywieszak.pl: Myślę że jednak bliżej do Opry, która jest bardziej skierowanym programem dla kobiet tak jak Drzyzga.
     
  •  
     
    za upodlenie się na scenie - 600 zł, za zajęcie krzesła na widowni - 20 zł :|

    Tylko czekać aż "rozmowy w toku" zejdą do poziomu "potyczek Jerry'ego Springer'a", a mają już całkiem niedaleko...

    Pozdrawiam
     
  •  
     
    @Tomasz Wójcikowski: Nie wiem czy uczestnikom to pomaga, a w sumie rozmowa zawsze pomaga. Ale na pewno pomaga to osobom oglądającym. Że inni też mają podobne problemy, że są sposoby żeby z tych problemów wybrnąć. W świecie gdzie wiedza nie jest już tak mocno przekazywana "z ust do ust" międzyludzo, bezpośrednio i międzypokoleniowo takie programy są tego odpowiednikiem.
     
  •  
     
    @Paweł Żmuda: niektórzy ludzie wyglądają dosyć autentycznie, ale racja, że część przedtawianych konfliktów zalatuje sztucznością.
     
  •  
     
    Zbiorowy katharsis poprzez upublicznianie własnych dramatów ciągle sprzedaje się jak świeże bułeczki, a słupki % rosną w siłę...